Kategoria: Pani K

Pani K – Sześć

Pani K – Sześć

Król życia, Richard Olfe, zaparkował swoje sportowe auto w podziemnym garażu pod jednym z najnowszych apartamentowców w centrum miasta. Wsiadł do windy, włożył klucz i wcisnął ostatnie piętro. Dźwig wjechał nie zatrzymując się na innych piętrach, a Olfe pogwizdywał pod nosem jeden z ostatnich hitów zasłyszanych w radiu.

Pani K – Pięć

Pani K – Pięć

Na ulicy Glyjski szczelnie zawinął się w płaszcz. Nieprzyjemny wiatr zacinał lodowatym deszczem. Na przejściu dla pieszych zderzył się z eleganckim mężczyzną z pokaźnym wąsem. Przeprosił i trochę zwolnił.

Pani K – Cztery

Pani K – Cztery

Glyjski patrzył na pustą tablicę korkową. Wszystkie notatki leżały rozrzucone na podłodze. Lewym butem stał na dzisiejszym wydaniu Kuriera Porannego. Dziennikarze przestali wymyślać kreatywne nagłówki, bo najbardziej poczytnym było jedno słowo.

Pani K – Dwa

Pani K – Dwa

Mężczyzna upił łyk kawy. Podwójne espresso przyjemnie przepaliło przełyk. Zakaszlał, gdy żołądek ścisnął mu się w cichym proteście przeciwko kofeinie na czczo. Przygotowane leki leżały na talerzyku przy czajniku.