Podnieś rękawicę – część czwarta, ostatnia

To już ostatnia część Rękawicy. Finał i konkluzja. Wszystkie pozostałe teksty możecie znaleźć pod tym linkiem.


Podnieś rękawicę

Część 4

W pewnym momencie tej wesołej, rozgadanej sielanki, do środka wpadła prawie białowłosa dziewczyna w kombinezonie służb powietrznych. A przynajmniej tak podpowiedziały komentarze pod filmem. Ktoś nawet zasugerował, że to jakaś tajna jednostka z głębokiego kosmosu po specyficznym kroju materiału i braku oznaczeń sądząc. Poza strojem, włosami i przerażeniem na twarzy wyróżniała ją drobna figura, niski wzrost i smukłe rozbiegane palce, które szukały czegoś w powietrzu przy ciele, ale nie mogły się zdecydować, czego. Dziewczyna złapała kawę stojącą przy najbliższym stoliku i wypiła ją jednym haustem, nim jej właściciel zdążył zareagować, równie szybko dopadła drożdżówkę i drgając na sobie tylko słyszany dźwięk przebiegła błyskawicznie przez całą knajpę. Sprawnie ominęła kelnerów, przeskoczyła zablokowane drzwiczki jak atletka i zniknęła na zapleczu.

Maks się nie zastanawiał, zwłaszcza, gdy do niego też wreszcie dotarł dźwięk syren policyjnych. Posłał kamerę przodem i sam starał się dogonić dziewczynę. Nie zwracał uwagi na komentarze, czy nagle prawie potrojoną liczbę wyświetleń. Wydostanie się z knajpy zajęło mu dłużej niż sprinterce, ale jego kamera spokojnie rozwijała prędkość do pięćdziesięciu kilometrów na godzinę i była na tropie. Odpalił zdalny zegarek, by wzmocnić sygnał kontrolujący kamerę i mieć podgląd na obraz przez nią przesyłany. Dziewczyna biegła przeraźliwie szybko i nie wyglądała na zmęczoną. Nad kamerą przemknął cień drona policyjnego. Takiego materiału, jakim jest uchwycenie zbiega, nigdy nie nakręcił i pewnie nigdy już nie nakręci. Komentował przez mikrofon przebieg sytuacji widziany na ekranie, gdy dołączyła do niego Alicja.

– Suzie ze stolika obok twierdzi, że ta dziewczyna jest oblatywaczką, bo ich mundury różnią się od tajniaków. No i była wyraźnie zmutowana. Człowiek tak nie biega i nie wygląda.

Niestety, wypowiedź kuzynki nie została nagrana, bo musiał wybierać, czy ustawia kamerę czy nagrywa dźwięk do mikrofonu, a uciekinierka znowu zmieniła kierunek i musiał skorygować lot.

W momencie, gdy powtarzał na głos spostrzeżenie o rzekomym pochodzeniu dziewczyny, tamta padła na chodniku bez ruchu.

– Pocisk usypiający? – zasugerował na wizji. – Do dziewczyny podchodzi właśnie kilku funkcjonariuszy, to była szybka akcja, a zbieg będzie się gęsto tłumaczył jak już się obudzi. Pewnie dowiemy się, co tu zaszło w wieczornym wydaniu wiadomości.

Gdy dokończył, mężczyźni szarpnęli dziewczyną i kamera uchwyciła mokrą, czerwoną plamę rozlaną na chodniku. Ciało zostało szybko wrzucone do czarnego worka, a Maks po raz pierwszy w życiu nie wiedział jak skomentować swój materiał.

– Na dziś koniec, na pewno wieczorem otrzymamy oficjalne oświadczenie policji – Alicja przejęła mikrofon i kontrolę nad kamerą.

Ludzie z knajpy obskoczyli ich momentalnie naokoło rzucając miliardy pytań na raz. Zapewne pod filmem było ich z dziesięć miliardów. W momencie zastrzelenia dziewczyny filmik dobił do dwóch miliardów wyświetleń, to dwukrotnie więcej, niż liczba jego subskrybentów. Ale Maks miał ochotę odciąć się od wszystkiego w swoim pokoju.

Dał się poprowadzić do limuzyny kuzynce i szybko wrócili do jego apartamentu.


Poprzednia część

Inne teksty ze świata Oblatywaczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.