Podsumowanie pisarskiego miesiąca – Kwiecień

Ja chyba muszę przestać cokolwiek planować… Bo nie jest to coś, co idzie mi w jakikolwiek zadowalający sposób. W kwietniu trwało Camp NaNoWriMo, o którym pisałam w TYM wpisie. Miałam uczestniczyć w specyficzny sposób. A mianowicie napisać jedno opowiadanie w jeden dzień. Dziesięć tysięcy słów w dwadzieścia cztery godziny. Nie jest to szczególnie dużo, zwłaszcza,

sztuka_kisielcichocka_pl

Sztuka

Poniższe opowiadanie powstało dzięki jednej z wielu aplikacji dla pisarzy. Ćwiczenie polegało na opowiedzeniu historii po przeczytaniu pierwszego zdania. Aplikacja nie narzucała nic więcej, ani gatunku ani długości. Ot, pisz, co widzisz. Takie ćwiczenia idealnie sprawdzają się dla autorów, którzy jak to określa Brandon Sanderson należą do grupy „discovery writers”, czyli osób, które lubią być

statek_pierwszecwiczenie_kisielcichockapl

Statek, czyli pierwsze ćwiczenie kreatywne

W kalendarzu inspiracyjnym na kwiecień, w TYM wpisie, znajduje się dość mało pisarskie ćwiczenie. Na pierwszy rzut oka to prosty kwestionariusz. Wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań i już. No nie do końca. Pisarskie jest na dobrą sprawę wszystko, co wymaga od nas napisania czegoś nowego. A tu jednak trzeba pomyśleć, wymyślić, opisać.