PANIK - K.A.Kisiel-Cichocka kisielcichocka.pl

Pani K – Piętnaście

Spis treści Krysia poprawiła włosy pod czapką i wsiadła do autobusu prowadzącego do schroniska. Oprócz niej w środku było pełno dzieci, które jechały na dzień otwarty razem z opiekunkami. Dwie panie przekrzykiwały się nad rozchichotanym tłumem rozwrzeszczanych dzieci. Każde miało na sobie kamizelkę odblaskową.

PANIK - K.A.Kisiel-Cichocka kisielcichocka.pl

Pani K – Czternaście

Spis treści Glyjski zastanawiał się, czemu zaczął pracę w policji. O kumoterstwie i niskich zarobkach wiedział wcześniej. Nie powodowało nim żadne wewnętrzne poczucie sprawiedliwości, które po prostu musiał spełnić. Nie czuł też potrzeby niesienia pomocy.

PANIK - K.A.Kisiel-Cichocka kisielcichocka.pl

Pani K – Dziesięć

Wdowę po Pruszko podjął w swoim gabinecie. To, że w ogóle podczas tej sprawy dostał własne pomieszczenie było początkowo ciekawą nowością. Teraz brakowało mu podrzucających różne głupie pomysły kolegów. Jak głupie by nie były, pomagały mu odblokować się i pójść w nowym kierunku.