plateksniegu_kisielcichocka_pl

Piszemy książkę – metoda Płatka Śniegu cz.1

Zawsze piszę spontanicznie. Hołdując trochę podejściu Stephena Kinga, że, gdy poznasz zakończenie, całe pisanie nie ma sensu. Jednak z tego powodu mam potem worki poprawek i przepisywania. Z tego też powodu cztery wersje Oblatywaczy leżą na dysku i się kurzą. I mnie szlag od nich trafia.

Jednak można pisać inaczej. Dokładnie wszystko rozplanować, wymyślić i dopiero spisać. Dzisiaj przybliżę metodę, według której podczas pisania potrzebna jest tylko drobna korekta (bo nie da się nie zrobić ani jednej literówki).

Płatek Śniegu

Metodę tę wymyślił fizyk teoretyk, specjalizujący się w teorii cząstek elementarnych – już lubię gościa 😉 – Randy Ingermanson. Jest ona tak dokładna, że po skończeniu mamy gotowy skrypt do rozpisania w powieść. Składa się z kilku kroków, a dziś zacznę od pierwszych z nich.

Krok 1 – zdanie

W tym kroku musisz opisać swój pomysł na książkę w jednym zdaniu. Tak, jakby ją streścić znajomemu, który wysiada właśnie z windy i na odchodne pyta “A co teraz piszesz?”. Zmieść się w około 15 słowach, zawrzyj główną oś fabuły i nie używaj imion tylko funkcji. Zamiast “Alan znajduje na strychu starą księgę…” lepiej “Nastolatek znajduje na strychu starą księgę, która może doprowadzić do końca świata jeśli jej nie przeczyta.”. Albo inny przykład, “Student medycyny odnajduje swoją martwą siostrę, musi znaleźć mordercę, żeby oczyścić się z zarzutów.” (akurat nad tą historią pracowałam, mam jej manuskrypt, ale nie wiem, czy kiedykolwiek ją dokończę, chyba że właśnie dzięki Płatkowi Śniegu).

Ten krok ma ci zająć około godziny.

Krok 2 – akapit

Kolejną godzinę poświęć na rozpisaniu swojego zdania na cały akapit. Najlepiej, żeby to było pięć zdań. Już mówię jakich i czemu. Bazujemy na fabule zawartej w trzech aktach (wiedza ze szkoły się kłania). Zdanie wstępu, określające fabułę i tło powieści. Kolejne 3 zdania to punkty przełomowe w fabule (katastrofy,) z czego pierwsza jest z winy czynników zewnętrznych, a dwie kolejne wynikają z działań bohatera (chce naprawić sytuację, a tylko ją pogarsza). Ostatnie zdanie to opis zakończenia.

Według autora metody, ten akapit może być wykorzystany później jako zajawka dla wydawcy przy wysyłaniu propozycji. Zawiera w sobie wszystko to, co wydawca chce wiedzieć, żeby ocenić potencjał i przeznaczyć roboczogodziny na czytanie całego manuskryptu. Jednak nie jest to blurp, który czytamy na okładkach książek, ważne jest, żeby tu nic nie kryć, to jest instrukcja do dalszego pisania, a nie zachęta do czytania.

Krok 3 – casting

Dla każdego z głównych bohaterów (lub główniejszych, jeśli masz jednego wiodącego, a kilkoro mniej lub bardziej pobocznych, ale są istotni dla fabuły) wypełnij kwestionariusz osobowy. Mają się w nim zawierać odpowiedzi na następujące pytania:

  • Imię i nazwisko (ksywki jeśli są używane)
  • Jednozdaniowe podsumowanie osi fabularnej tej postaci
  • Motywacja postaci (czym się kieruje)
  • Cel postaci (co chce osiągnąć)
  • Kłody pod nogi (co ją powstrzymuje przed osiągnięciem celu)
  • Przemiana bohatera (czego się nauczy, jak się zmieni)
  • Jeden akapit podsumowania osi fabularnej tej postaci (znając już odpowiedzi na pozostałe pytania)

Jeśli po wykonaniu tego kroku twój pomysł wywróci się do góry nogami, nic nie szkodzi. Pierwszy i drugi krok już znasz i nie zajmie ci długo poprawienie ich.

Na ten krok możesz spokojnie poświęcić tydzień, dlatego nim na dziś zakończę opisywanie metody Płatka Śniegu. Kolejny krok w następnym wpisie.


źródło: https://www.advancedfictionwriting.com/articles/snowflake-method/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.