Kilka słów o tym, jak to się zaczęło
Zacznę od końca, bo czemu by nie.
Długo się zastanawiałam, czy wziąć udział w tegorocznym NaNo… Miałam kilka pomysłów, o czym pisać.
Mamy już… 9 grudnia, a ja dopiero teraz zasiadam z myślami nad tym, co się… zadziało podczas mojego NaNo.
Narzekam, marudzę, a potem i tak biorę udział, bo uwielbiam ten stan. NaNoWriMo tydzień 1 za nami i przyszła pora
a ja jestem w głębokim dipie. Po części na własne życzenie (zaczęłam uczyć się grać), a części przez przypadki losowe,
Początkowo ta notka miała być wpisem na Facebooku, ale moje myśli trochę się rozbujały i rozrosło mi się to do ogólnych przemyśleń o projekcie na tegoroczny listopad.
Podsumowanie lipca i tego co mi (nie) wyszło.
W zeszłym tygodniu zawiesiłam na parę dni pisanie. A potem jak udało mi się znaleźć chwilę, żeby przytulić się do
Wczoraj kompletnie nic nie napisałam. W sumie z jednej strony było to zamierzone, ale z drugiej… Powoli myślę, żeby się
Półmetek akcji i stwierdziłam, że to dobry moment na krótkie podsumowanie.