Trzecie ćwiczenie z kalendarza
W kwietniowym kalendarzu inspiracji znalazło się niekreatywne ćwiczenie. Za to skupiające się na rozbudowaniu słownictwa. Chodziło o znalezienie synonimów i […]
Jakiego wytrycha użyć, żeby tekst szedł gładko i przyjemnie? Jak sobie poradzić z rozbrykanymi bohaterami? Czym połatać dziury w fabule?
Zdarza ci się zastanawiać, czemu twój tekst nie nadaje się do czytania i ma tyle sensu co jakiś bełkot z generatora precli? A przecież nie aspirujesz do zapełniania SEO tylko do bycia kolejnym Lemem, Szymborską, Hemingwayem i… wpisz, kogo chcesz.
Tych materialnych i nie. I wszystkie te inne sztuczki każdego dobrego piekarza… pisarza, o których niby się wie, niby się rozumie, ale jakoś zapomina, żeby użyć. Wytrychy to wskazówki na twojej pisarskiej drodze.
Czy z nich skorzystasz, czy nie, to już inna sprawa. Ale pamiętaj, że zasady umiejętnie może łamać ten, kto je najpierw poznał.
W kwietniowym kalendarzu inspiracji znalazło się niekreatywne ćwiczenie. Za to skupiające się na rozbudowaniu słownictwa. Chodziło o znalezienie synonimów i […]
Drugie ćwiczenie kreatywne w kalendarzu inspiracji na kwiecień polegało na opisaniu swojego dnia. Niby takie proste kilka zdań, ale był
W kalendarzu inspiracyjnym na kwiecień, w TYM wpisie, znajduje się dość mało pisarskie ćwiczenie. Na pierwszy rzut oka to prosty
Ostatni kalendarz nie sprawdził się u mnie zupełnie, a i od was otrzymałam uwagi, co do jego konstrukcji, dlatego w
Minął marzec, a moje pisanie w sumie leży i kwiczy… Miałam kilka pomocy, ale nie było za pięknie.
Artyści lubią mieć swoje rytuały i zwyczaje. Zwłaszcza, gdy zasiadają do pracy. A przynajmniej w to chcą wierzyć oni sami
Jak wspominałam w ostatnim wpisie. Wpadłam na pomysł, jak się zmusić do pracy twórczej w marcu.
Zaczął się październik, a właściwie preptober, a ja dalej nie wiem, czy w tym roku będę uczestniczyła w Nanowrimo.
Jeśli zdarza ci się zajrzeć na mój fanpage, to pewnie wiesz, że piszę swoje teksty w Scrivenerze. Korzystam z niego