Camp NaNoWriMo – dzień 10

Pisanie podczas wyjazdu mija się z celem.

Zwłaszcza, gdy jedzie się z rodziną.

Nie miałam dziś nawet czasu, żeby zerknąć na bloga. O pisaniu w notesie nie mam co myśleć, a na komórce jest średnio wygodnie.

Zwłaszcza, że czas znajduję tylko tuż przed snem…

Ale coś powstało.


Szafirowa (3.0) – odcinek 9

Bruno wyprostował się.

– Umawialiśmy się na ochronę w podróży – mruknął i popił przyniesiony w międzyczasie miód. Przyjemnie oblepiał gardło i drapał od słodyczy.

– Dorzucę dwie dniówki ekstra za posiedzenie ze mną przy stole.

Zawahał się.

– Jeśli się nie zgodzę?

– Będzie mi z tego powodu przykro, ale będę musiał przeboleć. Oczywiście pozostałe aspekty naszej współpracy się mam nadzieję nie zmienią.


Chcecie dalszy ciąg? Jest pod tym linkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.