Camp NaNoWriMo – dzień 8

Ruszyliśmy! I jak typowa polska rodzina jeszcze z rana się dopakowaliliśmy. Plan był ruszamy po śniadaniu, a realizacja wyszła jakieś dwie godziny później. I tak nieźle.

Miałam plan pisać w czasie jazdy, kompletnie nie zwracając uwagi na chorobę lokomocyjną, ale trochę przeceniłam swoją silną wolę. Może gbybym nie jadła śniadania…

Ale przynajmniej dobrze mi się myślało

Ale nie nad Szafirową. Jakoś zawsze w samochodzie wracam do Oblatywaczy. Długie trasy skłaniają do przemyśleń o naprawdę długodystansowej żegludze.
Ale nie Oblatywaczy teraz piszę.


Oto, co powstało w czasie drogi… Mało. Już nawet nie liczę słów.


Szafirowa (3.0) – odcinek 7

– Jakich rozmowach? – jakieś bliżej nie określone przeczucie kazało mu zadać to pytanie.


Ciekawi dalszego ciągu? Śledzcie ten link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.