Zaraz NaNoWriMo…

a ja jestem w głębokim dipie. Po części na własne życzenie (zaczęłam uczyć się grać), a części przez przypadki losowe, które rąbnęły jak grom. I trzeba było nagle wszystko inaczej poukładać.

Dlatego plany pisarskie się poszły kochać. I jeszcze na domiar złego, nie pojawię się na kick-offie, bo się pochorowaliśmy. Ale i tak kocham jesień.

Spróbuję

Bo ja całą historię mam w głowie. Mam dodatkowo jej 3 wersje spisane, więc tak właściwie ogarnięcie tego w listopadzie, gdy będę mogła się motywować z innymi pisarzami, powinno być wykonalne. Tylko nie wiem, czy zmuszać się do śledzenia licznika słów. Bo tak właściwie to ja tego nie będę pisać od zera, tylko poprawiać. Jeszcze trochę pomyślę, mam aż 3 dni.

Trzymajcie kciuki, żeby kolejny miesiąc wyszedł mi wreszcie produktywny, choć mam mniej czasu niż przed październikiem na cokolwiek.

1 thought on “Zaraz NaNoWriMo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.