Wreszcie Koniec
Dobrze, że 2020 już prawie za nami. To teraz pora wyjść z nory i wziąć się za 2021.
Dobrze, że 2020 już prawie za nami. To teraz pora wyjść z nory i wziąć się za 2021.
Gdy zerkam sobie, co robiłam o tej porze w zeszłym roku to mi się takie jedno przysłowie/odzywka nasuwa: “w dupie
Kolejny listopad, pierwszy od wielu lat, podczas którego nie uczestniczyłam w żadnym Kick-offie związanym z NaNoWriMo. Nawet w tym wirtualnym,
O raju, tak szybko przemknął mi wrzesień, że przegapiłam jego końcówkę. Kalendarz inspiracji pojawi się jutro, muszę popracować nad jednym
Nie, nie porzuciłam bloga. Nie mam takiego zamiaru – za dobrze mi tutaj. No i to takie moje prywatne m2
Jeden z ostatnich spokojnych miesięcy jakie mam, żeby pisać bez stresów, a ja tak bardzo jestem w tyle, że nawet
Chciałam w tym miesiącu wykonać wszystkie ćwiczenia kreatywne… Nie dałam rady. Zostało mi jedno. Tak. Jedno, bo to drugie powiedzmy,
Ja chyba muszę przestać cokolwiek planować… Bo nie jest to coś, co idzie mi w jakikolwiek zadowalający sposób. W kwietniu
Minął marzec, a moje pisanie w sumie leży i kwiczy… Miałam kilka pomocy, ale nie było za pięknie.